?

Log in

No account? Create an account

Letzter Eintrag | Nächster Eintrag

getting the motivation to write has been a problem for me for forever.
i thought going on vacation with a brilliant cam would solve that at least a little.
but far from it.
because after returning home you have to create this clever website/web-app for displaying every single one of those precious moments.
a task which, of course, takes months if not years ;-)
for me this not-being-able-to-get-the-word-and-pics-out is just as pathetic as being a teenager who's writing about skin problems and how to make out with this super cutie eventually next time...
so, well, finally i can admit that. i'm pathetic. feeling better now.

Motywowanie się do pisania zawsze było problemem dla mnie.
Myślałem, że jak tylko pójdę na wakacje ze świetną kamerą możebym załatwił ten problem przynajmniej trochę.
Ale nic z tego.
Bo po powrocie trzeba stworzyć tą niesamowitą stronę-aplikację internetową do pokazania każdej tych wartościowych chwil.
Zadanie, które oczywiście potrwa miesiący jeśli nie lata.
Dla mnie to nie-bycie-w-stanie-wydobyć-te-slowa-i-zdjęć-ze-siebie jest mniej więcej tak samo śmieszne jak bycie nastolatkiem piszącym o problemach z trądzikiem i jak następnym razem będzie się calował z ta super-lalą...
Więc tak, wreszczie potrafię to przyznać. Jestem śmieszny. Czuję się lepiej teraz.


that being clear now there are some events besides the enormous vacation report that will shake the world® that are worth mentioning.
one is the saturday trip to Kostrzyn with rosienbroetchen and Henry about 10 days ago.
i have been there quite a couple of times, but nearly always by motorbike and alone.
and i drove around with my Polish background.
so this time our goals were cigarettes for the poor smokers, the McDonalds restaurant over there and the market for the Germans.
hehe, the market was already closing, but we had fun there nevertheless.
and i bought about 20 vietnamese instant soups at Lidl for one fourth of the German price. strike!!!
such a bargain, these soups :-D
and we found a nice display at the MD restaurant i would like to introduce to you:

Skoro to już wyjaśniłem mogę teraz spokojnie wymienić parę wydarzeń poza tym ogromnym reportem wakacjinym który trząśnie światem®.
Jeden z nich to sobotna wycieczka do Kostrzyna z rosienbroetchen i Henry około 10 dni temu.
Byłem tam już sporo razy, ale prawie zawsze motorem i sam.
I jechałem tu i ówdzie z moim polskim doświadczeniem w bagażniku.
Tym razem jednak naszym celem był zakup papierosów dla bidnych palaczy, zwiedzanie MacDonaldsa i targowiska dla Niemców.
Haha, targowisko już zamykali, ale mimo to mieliśmy tam niezły ubaw.
A ja kupowałem okołe 20 wietnamskich zup w Lidl za jedną czwartą ceny w Niemczech. Strike!!
Taka okazja, te zupy :-D
Ponadto znalezliśmy ładną tablicę w MD restauracji, którą z przyjemnością z wami dzielę:


first the small version: / Najpierw małą wersję:


click here to see the text that made us laugh.
please note: png-files are not visible in the InternetExploder®. Not my fault.
the words mean "the wet floor". sounds a bit like the title of a horror/splatter movie and leaves plenty of room for phantasies. "Nasser Boden" would have been right.


Kliknji tu, żeby zobaczyć tekst, o którym się tak strasznie śmieliśmy.
proszę zwróć uwagę: png-pliki nie można odtworzyć w the InternetExploder®. Nie moja wina.
Słowa mają znaczenie "Mokra Podłoga". Ale brzmi to trochę jak tytuł filmu horrorowego i zostawia dużo miejsca dla różnych fantazji. Poprawnie by było "Nasser Boden".



and for those of you that have bandwidth there's even a small movie here (3,7 MB) that shows a bit of rosienbroetchen eating ice cream and Henry grimassing and me, well, giving useless comentaries from behind the cam.

A dla tych. którzy mają wystarczająca grubą lączę mam nawet mały filmik tu (3,7 MB), który pokazuje rosienbroetchen jedząc loda, Henry robiąc grymasy a mnie, no, dając bezsensowne komentarzy zza kamery.

the other event needs a new entry, i suppose.
who would read that far, anyway ;-)

To drugie wydarzenie, myślę, wymaga osobny wpis.
A kto tak długo by czytał w ogóle?
;-)

Comments

( 7 Kommentare — Kommentar hinterlassen )
masteremit
16. Sep 2005 07:53 (UTC)
der nasse boden
when the story continuous?
ojkolego
16. Sep 2005 09:19 (UTC)
Sorry, but it seems that at the moment you need QuickTime 7 for viewing the video. I'll fix that soon.
Przepraszam, ale obecnie QuickTime 7 jest potrzebne, zeby zobaczyc filmik. Naprawie to w krotce.
cyberdoll
16. Sep 2005 18:30 (UTC)
there are really people without quicktime 7 ? *lol*

auch so ein nasses boden schild haben will, bei uns sehen die so aus:



aber hei wie wärs mit shopping?
http://www.percellsigns.com/i-shoppro/products/safety_cones.html
macht sich sicher gut in deinem badezimmer oder so...? :)
ojkolego
16. Sep 2005 18:51 (UTC)
Was willst du denn mit so einem Schild? Dich zum Nasswischen motivieren? :-P
cyberdoll
16. Sep 2005 18:54 (UTC)
naja das loft hat seit und parkett boden, wäre doch schade ums schnucki wenns ausrutscht und sein genick bricht, die schweiz würde um einen wichtigen dj trauern *fg*
cyberdoll
16. Sep 2005 18:54 (UTC)
öhm seit = stein... ich bin müde seit halb 7 unterwegs und zu viel haare gesehen heute :)
ojkolego
16. Sep 2005 19:04 (UTC)
Das ist natürlich ein stichhaltiges Argument!
( 7 Kommentare — Kommentar hinterlassen )